I Liceum zaprasza po raz pierwszy

I Liceum zaprasza po raz drugi

Nasz patron - Józef Wybicki

Ojczysty - dodaj do ulubionych

Procedury maturalne od 2015 r.

Kontakt

I Liceum Ogólnokształcące
im. Józefa Wybickiego w Kościerzynie
ul. Ignacego Krasickiego 2
tel.: 58 686 35 09
adres e-mail: sekretariat@liceum.org.pl

1. Bez frekwencji ani rusz!
Niech młodsi koledzy jej nie bagatelizują. Chociaż wiadomo, że szczególnie późną wiosną i wczesnym latem w szkole nie chce się siedzieć, to zbyt częste opuszczanie zajęć przekreśli wasze szanse na jakikolwiek wyjazd. Tylko grzeczne klasy zasługują na nagrodę w postaci wycieczki! Ponadto, żadna choroba nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem.

 

2. Postój co 2 godziny jak najbardziej wskazany.
I nie chodzi tu bynajmniej o rozprostowanie nóg czy zaczerpnięcie świeżego powietrza. Nie oszukujmy się, pyszna kanapka zasługuje zawsze na towarzystwo jakiegoś dobrego soku czy herbaty. No, a picie ma to do siebie, że po około godzinie wywołuje wśród podróżujących niewyraźny pomruk: „Czy jest tu łazienka?”. Kolejne 60 minut później można już usłyszeć bardziej odważne głosy kilku osób: „Panie kierowco! Postój!”. A pan kierowca niewzruszony odpowiada: „Dopiero co wyjechaliśmy”. I jak tu żyć z pełnym pęcherzem? Z doświadczenia możemy powiedzieć: wytrzymać kolejną, płynącą niemiłosiernie długo, godzinę i następnym razem dosadnie powiedzieć kierowcy, że postój co 3 godziny jest najzwyczajniej w świecie nieludzki.

3. Spanie w autobusie? Niezły żart.
Zawsze, ale to zawsze bez wyjątku, znajdzie się kilku takich gogusiów, którzy za nic nie mają zamiaru zmrużyć oka. I najczęściej właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia. Zaczyna się niewinnie głośniejszą rozmową (no przecież mogą rozmawiać, nie można im tego zabronić). Gorzej staje się, gdy ktoś obok ciebie niespodziewanie wyciągnie gitarę i zaczyna grać. Koledzy z przodu prowadzą akurat zajmującą debatę na temat ostatniego meczu, a ci z tyłu słuchają disco polo. Oczywiście bez słuchawek. Przewracasz się na drugi bok myśląc: „No nie zasnę”. Patrzysz na koleżankę obok, a ta śpi w najlepsze przytulona do szyby. Życie jest niesprawiedliwe!

4. Język czeski trudniejszy niż myślisz!
Podobnie jak większość osób, my także wyjeżdżaliśmy do Czech z przekonaniem że dogadanie się z mieszkańcami tego kraju będzie bułką z masłem. Trzy noclegi w czeskim hotelu oraz wyprawa z czeskim przewodnikiem do Jaskini Katarzyńskiej utwierdziły nas w przekonaniu, że nasze wyobrażenia nieco różniły się od rzeczywistości. Brak możliwości na dogadanie się w sprawie klucza do pokoju oraz kompletnie niezrozumiały, trzydziestominutowy wykład na temat historii jaskini sprawiły, że wszyscy czuliśmy się dosłownie jak w czeskim filmie

5. „Otwórzcie właz!”
To krótkie dwuwyrazowe hasło może z pewnością uchodzić za myśl przewodnią wycieczki. A kryje się za nią niezwykła historia odważnego Andrzeja, który nie bał się wystąpić przed szereg i uratować dziesiątek bezbronnych ludzi przed zachłyśnięciem się szkodliwymi oparami gromadzącymi się w autobusie od początku wycieczki. Historia bez wątpienia tak samo wzruszająca jak prawdziwa.

6. Historia wcale nie taka nudna.
Zaburzenia odżywiania sławnej księżniczki Sisi, ogrody pałacu Schonbrunn wielkości księstwa Monako, czy liczne romanse męża Marii Teresy. O wiele łatwiej słucha się o jakimś tam Franciszku Lotaryńskim, gdy dowiemy się, że więcej miał dzieci ze związków pozamałżeńskich niż z tego prawowitego. Maria Teresa z nadwagą?! No ale jak to? Przecież była cesarzową! Takie z pozoru nic nieznaczące szczególiki pozwalają nam ujrzeć to, co znamy jako nudną teorię podręcznikową, z tej bardziej ludzkiej strony. Więc z tego miejsca wielki ukłon dla wspaniałych pań przewodniczek, które dokonały niemożliwego. Zainteresowały mat-fiz historią!

7. Jesteś głodny? Właśnie MIJAMY trzeci McDonald’s.
Kolejny doskonały przykład na to, że potrzeby wycieczkowiczów niekoniecznie pokrywają się z planami kierowców. Możemy tylko zaproponować zaopatrzenie się w pasztet, serek topiony oraz wafle ryżowe. To powinno wystarczyć, aby poradzić sobie z tęsknym burczeniem żołądka na widok tak idealnie zaopatrzonej restauracji szybkiej obsługi.

8. Prawdziwi mężczyźni nie oglądają komedii romantycznych.  
„Czarny łabędź? A co to? Nie, ja tego nie oglądam! Panie kierowco włączamy American Pie!”. Dwudziestominutowa kłótnia o to, jaki film mamy teraz obejrzeć, była na naszej wycieczce czymś normalnym. Wyrywanie sobie pudełek, wyzwiska, nawet rękoczyny. Wszystko po to, aby dojść do dość kruchej zgody, która i tak po pierwszej minucie filmu zamieniała się w kolejną kłótnię. Dziewczyny wyśmiewały wybory chłopaków, a chłopacy nie byli dziewczynom dłużni. Ostatniego dnia wyjazdu tych ciągłych sprzeczek nie wytrzymał już telewizor i postanowił się zepsuć. W ten oto sposób oglądanie filmów skończyło się na dobre.

9. Pokojowe wojny.
Nieodłączny element każdej wycieczki. Bo Misia chce być ze Zdzisią, ale Kasia nie lubi Eweliny i przez to Basia nie może spać z nimi w pokoju. Ludzie, wrzućcie na luz. To nie ma żadnego znaczenia - ostatecznie i tak wylądujecie ze Zdzisią i Misią w jednym łóżku, do którego dodatkowo wpakuje się jakiś Michał ze Zdzisławem. Wycieczki są po to, żeby się lepiej poznać, pobyć razem - chociaż godzina, do której będziecie mogli się integrować, zależy w dużej mierze od cierpliwości waszego Wychowawcy, więc…

10. …wyrozumiały Wychowawca to podstawa.
Dziękujemy panu Zbigniewowi Rolbieckiemu oraz pani Urszuli Kalińskiej za przymykanie oka na nasze dość późne spacery po korytarzu, pozwalanie nam na rozmowy do późna i za cierpliwość do trzydziestoosobowej grupy nieustannie głodnych i kłócących się osiemnastolatków.

© 2018 I Liceum Ogólnokształcące w Kościerzynie