I Liceum zaprasza po raz pierwszy

I Liceum zaprasza po raz drugi

Nasz patron - Józef Wybicki

Ojczysty - dodaj do ulubionych

Procedury maturalne od 2015 r.

Kontakt

I Liceum Ogólnokształcące
im. Józefa Wybickiego w Kościerzynie
ul. Ignacego Krasickiego 2
tel.: 58 686 35 09
adres e-mail: sekretariat@liceum.org.pl

        Wyjechaliśmy wczesnym rankiem we wrześniową niedzielę. Po kilku godzinach jazdy dotarliśmy wreszcie do Szczecina. Polski Paryż uśmiechnął się do nas promiennie i choć nie chwalił się dumnie wieżą Eiffla, zachwycił nas i tak. Dzięki pani przewodniczce poznaliśmy najważniejsze miejsca miasta, jak i wszystkie gatunki drzew i krzewów. Każdy, kto Paryż kojarzył z Moulin Rouge, a Mouling Rouge z różami, zapewne wydał okrzyk podziwu na widok tysięcy róż w szczecińskim Ogrodzie Róż.

 

        Na 22. piętro kawiarni „Cafe 22” wjechaliśmy pełni różanego zapachu, który wniknął delikatnie w aksamitny aromat kawy, cynamonu i wanilii. Dobrodziejem tego spotkania był pan Ryszard Stoltmann – prezes O/ZKP w Szczecinie, który na powitanie uraczył nas wszystkich słodkim poczęstunkiem. Jednak tym razem to nie lody były największym deserem tego dnia, lecz widok z takiej wysokości, z której Szczecin rozpościerał się przed naszymi oczami w prawie całej okazałości.

 

            Następnego dnia już od rana zrobiło się kaszubsko w powietrzu. To, że robimy furorę, uświadomiły mi rozdziawione gęby lokatorów z sąsiednich pokoi, na widok biegających w te i wewte dziewcząt w długich kaszubskich kieckach, koszulach z haftem i wiązanych kamizelkach. Tak wystrojeni udaliśmy się na konferencję poświęconą profesorowi Gerardowi Labudzie. Część przysypiała, część odpływała gdzieś w marzenia, część wychodziła, usprawiedliwiając się mało pojemnym pęcherzem – wynieśliśmy z tego spotkania mniej lub więcej informacji, przemyśleń. Umoralniającym dla nas faktem była na pewno mądrość Profesora Labudy i jego pracowitość, które idąc w parze, prowadzą do wielkich czynów i sukcesów.

 

            Dalszymi atrakcjami wycieczki była konferencja o Gryfie, wystawa „Pod skrzydłami Gryfa”, występ chóru na Zamku Książąt Pomorskich, wspaniałe Muzem Pomorza w Greifswaldzie oraz miejsce, gdzie studiował Aleksander Majkowski. Pośród tych punktów programu wycieczki zabrakło jeszcze ważnej kwestii, jednak zasługuje ona na lepsze potraktowanie niż tylko wymienienie jej w zdaniu.

 

            Było to odsłonięcie obelisku upamiętniającego pierwszych mieszkańców Pomorza – Kaszubów podczas obchodów XX-lecia szczecińskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Bazylika św. Jakuba aż świeciła uroczystością. Chór, liturgia w języku kaszubskim, pamiątki, podziękowania i to, co mnie najbardziej uderzyło − duma w oczach zaangażowanych w te obchody ludzi. Idąc wystrojona w poczcie sztandarowym i zdenerwowana, że zemdleję, szłam nieco krzywo. Pan obok mnie zaczął mnie strofować, abym szła w prostej linii, ponieważ musimy się ładnie prezentować w tak historycznej chwili. Wtedy do mnie dotarło, jak bardzo ci ludzie przeżywają fakt bycia częścią Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, fakt odsłonięcia tego obelisku. Wydawałoby się – wielki kamień z jakimś tam napisem. Jednak napis ten jednoznacznie głosił: tutaj mieszkali Kaszubi! Ci ludzie, ci Kaszubi mieszkający w Szczecinie najwyraźniej bardzo potrzebowali dowodu i konkretnej wizytówki, jaką stał się ten obelisk. Widocznie potrzebna im była własna, nienaruszalna tożsamość z przodkami. Tę tożsamość, którą my, mieszkający tutaj, na środkowych Kaszubach mamy na wyciągnięcie ręki. Tę tożsamość odnajdywaną w jeziorach, lasach, pagórkach. Odnajdywaną w dziełach Majkowskiego, Heykego i Ceynowy. Odnajdywaną w opowiadaniach babć i dziadków o dziejach tych ziem i ludzi tu mieszkających. Odnajdywaną w tutejszych legendach, mnogości tradycji. Dobrze byłoby to docenić. (Malwina Laska, kl. III c)

 

           

 

 

 

 

 

 

                      

© 2017 I Liceum Ogólnokształcące w Kościerzynie